Ten wpis dotyczy powieści , którą znalazłem kiedyś na granicy dnia i nocy. Trochę ułomnej, nieco grafomańskiej, wtórnej, przykrej, głupiej, sentymentalnej, żałosnej i smutnej lecz osobiście spisanej.
Co łączy genialnego chemika z cyrkowym szympansem, świętego Jacka z pierogami z gruppenfuhrerem ss Fritzem Katzmannem, mistrza Niemiec w boksie z królem Grecji? Co ma wspólnego kinematografia radziecka z prostytucją i jaki związek łączy Kriegsmarine z obrazem „Matka Whistlera”? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w książce "Zapach skoszonych traw", powieści transgranicznej w trzech aktach z epilogiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

